Cześć!
Dzisiaj, po kilku próbach wreszcie post o ombre. Cieszę się bardzo, że udało mi się w końcu wszystko zrobić, z ogromną pomocą kilku znajomych, którym bardzo dziękuję. :)
Mam dla Was cztery propozycje ombre, które wykonałam u siebie, Moniki i Patrycji.
Jak zacząć? Przede wszystkim trzeba wybrać kolory. Muszą to być takie, które do siebie pasują, nie będą się za bardzo odróżniały od siebie. Ja w trzech pierwszych stylizacjach wybrałam jako bazę biel, połączyłam ją z odcieniami niebieskiego, zielonego oraz różowego koloru.
Jeżeli mamy już kolory to trzeba przygotować paznokcie:
1. Nakładamy na paznokcie bazę/odżywkę i poczekać aż wyschnie.
2. Malujemy paznokcie lakierem bazowym. Najlepiej, żeby był to odcień najjaśniejszy, żeby wszystkie inne kolory ładnie z nim współgrały. W zależności od stopnia krycia lakieru potrzeba jednej, dwóch warstw. Czekamy, aż paznokcie będą idealnie suche.
3. Na kawałek gąbki do zmywania nakładamy w odpowiedniej kolejności lakiery. Krawędź "wolna" gąbki będzie stemplowała paznokcie u nasady. Musimy tak nałożyć lakiery, aby mniej więcej rozłożone były na długość paznokcia.
4. Zaczynamy stemplować gąbką po paznokciu. Starajmy się, by były to ruchy "w miejscu", ale żeby dzięki nim doprowadzić lakier do każdej krawędzi paznokcia. Stemplujemy tak, by nie zrobić pęcherzyków z powietrzem, oraz by kolory były mniej więcej równo rozłożone na wszystkich paznokciach.
5. Lekko przeschnięty lakier zabezpieczamy top coatem. Pomoże on nam rozmyć lakiery, zacierając między nimi granice oraz zabezpieczyć je przed uszkodzeniami.
6. Pozostałości po lakierze na skórkach zmywamy, najlepiej żeby to był precyzyjny pędzelek nasączony w zmywaczu. Wspominałam Wam już tutaj o bazie peel-off, za którą możemy użyć kleju Magika, albo Wikolu.
Ja do zrobienia ombre używałam tego patentu, jednak nie pokazałam go na filmie. Powodzenie tej czynności, tj. zabezpieczenie skórek, zależy od tego ile kleju nałożycie, czy będzie on całkiem suchy przy stemplowaniu i wielu innych. Ja do filmu po stanowiłam nie ryzykować, tym bardziej, że kolory których użyłam nie są bardzo mocne i ze skórek bardzo szybko się zmyły.
A oto efekty naszej pracy:
paznokcie Patrycji
(na skórkach widoczny jest spray przyśpieszający wysychanie z oliwką)
paznokcie Moniki
A na koniec obiecany tutorial!
Mam nadzieję, że wam się podoba :) Lekko pomarańczowy odcień płytki to "zasługa" żółtego lakieru, który miałam zanim zrobiłam ombre.
Piszcie w komentarzach wasze spostrzeżenia!
Pozdrawiam, Klaudia :)