Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 lipca 2015

Lovely Summer Trend & Lovely Butterfly Colors

Hejka!

Dzisiaj mam dla was zdobienie stare jak świat, co potwierdzić może to, że na zdjęciach widać kwitnący bez. Wykorzystałam jedne z moich ulubionych zdobień kropeczki, które umieściłam na bazie - lakierze Lovely Summer Trend Nr 1, pięknym pastelowym różu. Drugim bazowym lakierem jest Lovely Butterfly Colors Nr 2.












Wreszcie mogę Wam pokazać zdobienie, w którym wykorzystałam ozdoby z chińczyka, cała karuzela za 4 zł. I jak Wam się podoba?

Klaudia







piątek, 17 lipca 2015

Lovely Butterfly Colors Nr 2 & Lovely Summer Sand Nr 4

Cześć!

Ja już po moich wakacjach, więc mam nadzieję, że wracam już na stałe. Niestety moje długaśne paznokcie, którymi się tak ostatnio zachwycałyście musiałam ściąć, bo niestety nie przetrwały wszystkich uszkodzeń na jakie je naraziłam :( Wszystkie są króciteńkie, ale jeden to już przesada, bo złamał się bardzo niefortunnnie, nie pomogło nawet klejenie go na torebkę od herbaty i teraz zanudzać Was będę starymi zdobieniami i swatchami. 

Teraz męczę się ze stemplami, cały czas próbuję lakiery, zdrapki itd., ale nie wychodzi mi to idealnie. Lakier jakby nie zbiera się ze wszystkich żłobin równo, może macie jakieś pomysły co robie źle?


Dzisiaj mam dla Was swatche dwóch lakierów Lovely Butterly Colors i Summer Sand. Od dawna marzyłam o neonach więc go nabyłam, nie zwróciłam uwagi na to, że jest przeznaczony dla sztucznych paznokci. Trzeba też nałożyć ze 3 warstwy, aby dobrze krył i nie było smug.  O piaskowym lakierze też mam całkiem dobre zdanie, bardzo fajnie się go nakłada i zmywa, i dość długo wytrzymuje na pazurkach. Uwielbiam takie połączenia kolorystyczne! A Wy?






Klaudia 

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Lovely DARK SHINE - Świecący w ciemności?

Witajcie Dziewczyny!

Na ostatniej promocji w Rossmanie 1+1 kupiłam mnóstwo lakierów, jednym z nich był właśnie Lovely Dark Shine. W internecie widziałam zdjęcia świecących w ciemności paznokci, więc jak tylko go zobaczyłam, chciałam go mieć. Myślałam, że będzie on działał super- przez dzień "naładuje mi się", a w nocy będę widziała moje odblaskowe paznokcie.


Do mojego testu wybrałam reprezentatywną grupę lakierów w różnych kolorach - od białego po czarny. Wybrałam lakiery z różnych firm. 



 Nałożyłam jedną warstwę "świecącego" lakieru. Efekt?




 Tak wyglądają lakiery ze świecącym top coatem. Jedynie na czarnym zrobiła się nieestetyczna poświata, więc stwierdzam, że nie nadaje się on na tego typu lakiery. Reszta z nim wygląda dość normalnie.



 Ku mojemu zdziwieniu najlepiej świeciły lakiery: biały, żółty, miętowy i niebieski. Mówię tak dlatego, że myślałam, że ten top coat będzie potęgował świecenie lakierów Safari, ale on je przygasił.


Zdjęcie zrobiłam w ciemnej łazience, ale niestety po wielu naświetaniach lampą LED z telefonu, bo inaczej nie uchwyciłabym tego efektu. Udało się, możecie zobaczyć jakie efekty daje ten top coat. Nie wiem ile by trzeba było naświetlać paznokcie, żeby potem na imprezie świeciły, bo zauważyłam, że szybko bledną. 

Ale! Postawnowiłam jeszcze raz sprawdzić działanie tego lakieru. Swój wzornik podstawiłam pod lapę, która świeci białym światłem (taką, jaką mają kosmetyczki) i naświetlałam go przez ok.15 minut. Zamknęłam wzornik w łazience i będę liczyć ile utrzymuje się efekt świecenia. Muszę powiedzieć ze pierwsze wrażenia to : rzecvzywiśćie ładnie i mocno świecą! Wróciłam po 5 minutach i nie świecił żaden...
Lovely Dark Shine daje efekt jedynie chwilowy. 

Mam nadzieję, że podobał się Wam ten test :) Napiszcie w komentarzach, może Wam ten lakier sprawdził się lepiej?
Pozdrawiam, 
Klaudia.

wtorek, 25 listopada 2014

Andrzejkowe ognie - Lovely Classic Nail Polish #64

Hej! :)

Odpowiadając na pomysł podany w komentarzu przez Angelikę, dzisiaj proponuję Wam ogniste paznokcie. Są bardzo łatwe w wykonaniu, a efekt - znakomity. Potrzeba tylko lakieru do zdobień, z cienkim pędzelkiem, ja wybrałam Wibo Art Liner #38. 



Oczywiście pierwszą warstwą była odżywka Sally Hansen Maximum Shield (w najbliższym czasie przygotuję post o odżywkach i top coatach, których używałam i używam). Podstawą mojego manicure jest krwista czerwień z serii Lovely Classic Nail Polish #64. Mam problem z porówaniem tego odcienia z czymkolwiek, więc może Wy macie jakieś propozycje? :) Jeśli chodzi o konsystencję lakieru, krycie oraz czas schnięcia, to niestety muszę powiedzieć, że potrzeba przynajmniej trzech warstw, żeby kolor był intensywny oraz bez prześwitów. Co do konsystencji lakieru - jest dość rzadki, trzeba uważać, by nie nabrać go za dużo na pędzelek, bo będzie się rozpływał na płytce. Jednak muszę przyznać, że kolor jest cudowny, czerwień ta idealnie współgra ze złotem, paznokcie błyszczą, a dodatkowo efekt ten podkreśla top coat z Golden Rose Gel Look. Muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona tym produktem. Myślałam, że będzie długo wysychał i rozmazywal lakier. Tymczasem czas wysychania trwał nie dłużej niż 2 minuty, a efekt zachwycający - paznokcie błyszczą i rzeczywiście wyglądają jak żelowe. Producent zapewnia również, że produkt przedłuża trwałość lakieru. 


 Efekt bez top coatu






Efek po nałożeniu jestej warstwy Golden Rose Gel Look 


Jest to moja propozycja na Andrzejki - łatwa do wykonania, nie wymagająca dużej wprawy w posługiwaniu się lakierm do zdobień. Jestem przekonana, że większość z Was z pewnością da radę. :) Płomienie nie muszą być jednakowe, proponuję narysować najpierw, mniej więcej w połowie paznokcia ich zakończenie i przeciągnąć je do wolnej części płytki, łącząc je. 

Jak podoba się Wam ten pomysł?

Do dzisiejszego manicure użyłam:
  1. odżywka Sally Hansen Maximum Shield, 
  2. Lovely Classic Nail Polish #64, 
  3. Wibo Art Liner #38, 
  4. top coat Golden Rose Gel Look.