Witajcie Dziewczyny!
Na ostatniej promocji w Rossmanie 1+1 kupiłam mnóstwo lakierów, jednym z nich był właśnie Lovely Dark Shine. W internecie widziałam zdjęcia świecących w ciemności paznokci, więc jak tylko go zobaczyłam, chciałam go mieć. Myślałam, że będzie on działał super- przez dzień "naładuje mi się", a w nocy będę widziała moje odblaskowe paznokcie.
Do mojego testu wybrałam reprezentatywną grupę lakierów w różnych kolorach - od białego po czarny. Wybrałam lakiery z różnych firm.
Nałożyłam jedną warstwę "świecącego" lakieru. Efekt?
Tak wyglądają lakiery ze świecącym top coatem. Jedynie na czarnym zrobiła się nieestetyczna poświata, więc stwierdzam, że nie nadaje się on na tego typu lakiery. Reszta z nim wygląda dość normalnie.
Ku mojemu zdziwieniu najlepiej świeciły lakiery: biały, żółty, miętowy i niebieski. Mówię tak dlatego, że myślałam, że ten top coat będzie potęgował świecenie lakierów Safari, ale on je przygasił.
Zdjęcie zrobiłam w ciemnej łazience, ale niestety po wielu naświetaniach lampą LED z telefonu, bo inaczej nie uchwyciłabym tego efektu. Udało się, możecie zobaczyć jakie efekty daje ten top coat. Nie wiem ile by trzeba było naświetlać paznokcie, żeby potem na imprezie świeciły, bo zauważyłam, że szybko bledną.
Ale! Postawnowiłam jeszcze raz sprawdzić działanie tego lakieru. Swój wzornik podstawiłam pod lapę, która świeci białym światłem (taką, jaką mają kosmetyczki) i naświetlałam go przez ok.15 minut. Zamknęłam wzornik w łazience i będę liczyć ile utrzymuje się efekt świecenia. Muszę powiedzieć ze pierwsze wrażenia to : rzecvzywiśćie ładnie i mocno świecą! Wróciłam po 5 minutach i nie świecił żaden...
Lovely Dark Shine daje efekt jedynie chwilowy.
Mam nadzieję, że podobał się Wam ten test :) Napiszcie w komentarzach, może Wam ten lakier sprawdził się lepiej?
Pozdrawiam,
Klaudia.