środa, 7 stycznia 2015

Bell Fashion Colour #808

Cześć! :)

Przed sylwestrem zakupiłam lakier z Bell jest to Fashion Colour #808. Muszę przyznać, że nie miałam lakierów kolorowych z tej firmy, zawsze tylko te do frenchu. O ile biały lakier mnie rozczarował, to ten jest cudowny!! Ma taki słodki, cukierkowy kolor, do tego jest bardzo podobny do odcienia z Golden Rose Rich Color, który jakiś czas temu uległ wypadkowi i musiałam do wyrzucić. Nie wiem, czy nie pokochałam tego lakieru bardziej niż #63 z GR, którego zdążyam pokazać na blogu, zanim uległ zniszczeniu. Patrzę i muszę powiedzieć, że zdecydownie przebija kolorem poprzednika - jest cudowny! 




Cena to ok. 8 zł. Ma długi, cienki pędzelek, którym doskonale mi się malowało, konstystencja o odpowiedniej gęstości, schnie dość szybko, ale co najważniejsze kryje po pierwszej warstwie! :) Ja nałożyłam akurat dwie, żeby kolor był jeszcze bardziej widoczny. I muszę powiedzieć, że wypróbuję jeszcze inne kolory z tej serii, bo widziałam tam bardzo żywe i wpadające w oko barwy :) 

A co Wy myślicie o tym odcieniu? Jeżeli tak jak ja kochacie róż na paznokciach, jestem pewna, że niedługo znajdzie się w Waszej kolekcji :P 

Efekt żelowych paznokci uzyskałam dzięki Golden Rose Gell Look, już wychwalałam go dużo razy, muszę kiedyś poświęcić mu cały post, bo zdecydowanie wart jest uwagi. :) Wyrównuje kolor, maskuje niedociągnięcia, zabezpiecza i przedłuża trwałość lakieru.




Do wykonania manicure użyłam:
Bell Fashion Colour #808, 
Golden Rose Gell Look, 
Sally Hansen Maximum Shield. 

Klaudia :) 

wtorek, 6 stycznia 2015

Recenzja odżywki Sally Hansen Maximum Shield

Witajcie Dziewczyny! 

Z pewnością wiele z Was zmaga się z wieloma problemami dotyczącymi paznokci - mowa o rozdwajaniu się, łamaniu, kruszeniu. Wtedy na pomoc przychodzą odżywki. Na rynku jest ich bardzo wiele, zaczynając od tych tańszych, po te z górnej półki. Wiadomo, że nie u każdej z Was sprawdzi się to, co sprawdziło się u mnie - tak jest z odżywką Sally Hansen Maximum Shield. 



Zachowałam pudełko, żeby przedstawić Wam co o tej odżywce mówi producent i jakie są moje odczucia. 

Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na pudełku:
  • odżywka wzmacnia paznokcie - są zauważalnie twardsze w ciągu 1 tygodnia, 
  • dla paznokci, które są cienkie, łamią się i rozwarstwiają, 
  • odżywka natychmiastowo wzmacnia słabe paznokcie oraz chroni je przed łamaniem i rozdwajaniem się,
  • REZULTAT: mocniejsze paznokcie już po pierwszym tygodniu stosowania, 
  • SPOSÓB UŻYCIA: 1 warstwa na niepomalowane paznokcie lub jako baza pod lakier kolorowy.

Kupiłam ją na promocj w Rossmanie - kosztowała ok. 16 zł za13,3 ml. Jest bardzo wydajna, maluję paznokcie bardzo często, co już zauważyłyście, a zostało mi jej tyle:



Stosuję ją od 13.11.2014, a więc niecałe dwa miesiące, ale paznokcie rzeczywiście są twarde, odporne na złamania (od razu uprzedzam: paznokcie mi się i tak złamały - to są paznokcie naturalne, więc mają takie prawo, tym bardziej, że ich nie oszczędzam, zmywam sprzatam, piorę, gotuję, moczę ręce i to jest naturalne że w końcu któryś się złamie :)). Ale widać również, że paznokcie szybko rosną:
zdjęcie na kilka dni przed sylwestrem - wypiłowane mocno w szpice:


i 

zdjęcie zrobione 3.01 widać że kształt się zaokrąglił, paznokcie są dłuższe.

Co do stosowania to nakładałam przed każdym manicure jedną warstwę. Szybko wysycha, ładnie zgrywa się z lakierami. Jeżeli nie malujecie paznokci na pewno zadziała u Was lepiej. Lakiery osłabiają jej działanie. Ja, ze względu na to, że prowadzę bloga nie mogę stosować samej odżywki, bo pokazuję na swoich paznokciach różne zdobienia i lakiery. :)
Konsystencja - wodnista, nie ciągnie się. Pędzelek cienki i długi - ułatwia aplikację. Odżywka jest bardzo wydajna. 

 Stosuję odżywkę, aby cały czas paznokcie były chronione i cały czas rosły mocniejsze.
Polecam ją tym z Was, które nie mają większego problemu z paznokciami. Tym, które szukają dla nich ratunku polecam kurację odżywkami Nail Tek. Po trzech latach znowu do niej wracam, udało mi się zestaw dorwać za ok. 25zł. Uratowałam sobie nią paznokcie, które doszczętnie zniszczyłam tipsami, co gorsza niektórymi przyklejanymi na Super Glue... Bez komentarza. :D ale wracając do sedna, bo miała to być recenzja Sally a nie Nail Tek (jeżeli byłybyście zaintetesowane opinią to piszcie w komentarzach). Jeżeli chcecie zabezpieczyć paznokcie przed urazami,  dodatkowo je wzmoninć to polecam. Jest to dla mnie alternatywa dla Eveline 8w1 lub innych z tej serii. Nie słyszałam jeszcze złych opinii na jej temat :)   


Polecam też przyjrzenie się innym odżywkom z Sally, bo mają ich dużo. :)

Pozdrawiam, Klaudia :) 

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kostka do gry - Golden Rose Rich Color #76

Cześć!

Ostatnio na stoisku Golden Rose znalazłam superkryjący, biały  lakier z serii Rich Color. Poprzednie jakie miałam kryły przeciętnie, lakier do frenchu z Bell bardzo słabo. Skusiłam się i nie żałuję. :)








 Jeżeli lubicie biały kolor to zdecydowanie polecam. Ja jeszcze nie trafiłam na lakier, który kryje za pierwszym razem bez prześwitów, ten również potrzebuje dwóch warstw dla zadowalającego efektu. Po nałożeniu wygląda super! Ma idealnie biały odcień. Niektóre białe lakiery dają taki efekt jakby w rzeczywistości były farbą do ścian. Ten nadaje się świetnie do frenchu, żeby nie nakładać nieskończenie wiele warstw oraz jako baza dla naszego manicure.
Cena - 6,9 zł za 10,5 ml. 


I oczywiście proste zdobienie - kostka do gry. Potrzebna będzie sonda i czarny larkier. Wystarczy dopasować ilość kropek do paznokcia i gotowe! :) 




Do wykoniania manicure użyłam:
  • odżywki Sally Hansen Maximum Shield, 
  • Golden Rose Rich Color #76
  • Golden Rose Nail Art # 106. 
Jak podobają się paznokcie?? :) 



piątek, 2 stycznia 2015

Golden Rose Matte Nail Lacquer #26

Cześć! :) 

Dzisiaj mam dla Was recenzję Golden Rose Matte Nail Lacquer #26. Postanowiłam skusić się na jeden lakier z tej serii, żeby przekonać się, czy przypadną mi do gustu. Niestety, nie jestem zadowolona z tego lakieru, dalej zostaję przy swoim i mówię, że lepiej kupić matowy top coat. 



Uwielbiam kolor różowy, dletogo też taki wybrałam, jest nienachalny, pastelowy, piękny. W ofercie znajdziecie bardzo dużo odcieni, od jasnych po ciemne. Różnią się one wykończeniem, nie wszystkie są w 100% matowe jak ten, są też takie, które lekko połyskują. 





Lakier ma dość długi, ale wąski pędzelek. Co do konsystencji: jest lepki, gęsty, trzeba go szybko nałożyć i rozprowadzić po paznokciu, bo robią się "wałki". W połączeniu z odżywką z Eveline lub Sally Hansen - masakra. Odżywka wyschła, dopiero nałożyłam lakier, a popękał jakby był lakierem graffiti. Myślałam, że reaguje tak z Sally Hansen, ale niestety z Eveline było to samo. Co gorsza, jak juz uporałam się z nałożeniem lakieru, odczekaniu pół godziny aby wysechł (chociaż lekko!) przy dotknięciu palcem ściągnęłam pół lakieru z płytki. W połączeniu z moimi odżywkami nie schnie w ogóle, ale za to bez odżywek bardzo szybko, max 10 min i paznokcie są nie do ruszenia. Dla dokończenia testu zmyłam go i nałożyłam na goły paznokieć - wtedy nie pękał, ale tak samo źle się rozprowadzał, jest jakby gumowy, szybko zasycha i nie da się go równomiernie rozprowadzić. Na zdjęciach widzicie lakier bez odżywki (skutkiem są nierówności ect.). Dla uzyskania efektu jak na zdjęciach potrzeba 3 warstw lakieru. 
Próbowałam jeszcze dwóch lakierów z tej serii, stąd stwierdzenie, że nie wszystkie, choć mają być matowe, takie są. Wykończenie od pół-matowego do matowego. W przypadku #26 jest matowe.







Wady:
  1. nie nadaje się do stosowania z odżywkami (przynajniej Eveline i Sally Hansen), 
  2. potrzeba minimum trzech warstw lakieru dla uzyskania zadowalającego efektu, 
  3. konsystencja - gumowa, ciężka do rozprowadzenia, 
  4. w połączeniu z odżywkami nie schnie, można go bez problemu zdrapać z paznokcia, 
  5. pędelek - dla lakieru o takiej konsystencji polecałabym krótszy a szerszy, co umożliwiłoby łatwiejsze jego rozprowadzenie.
Zalety:
  1. dostępne kolory - dość duża paleta dostępnych barw,
  2. cena 7,9 zł za 11,5 ml, 
  3. bez odżywki schnie bardzo szybko - w moim przypadku do 10 min i można wyjsć z domu ze "świeżym" manicure. 



Matowe wykończenie - jestem na tak! Jednak uważam, że lepiej zainwestować w matowy top coat, np. z Golden Rose, który działa trochę jak wysuszacz i za jego pomocą możecie KAŻDY lakier zamienić na wersję matową.
 Z lakieru Golden Rose Matte Nail Lacquer #26 jestem średnio zadowolona, ale to nie zmienia faktu, że i tak kocham GR za inne produkty, po które na pewno jeszcze sięgnę.!

Do zdobienia wykorzystałam Golden Rose Nail Art #106.

A Wy? Macie lakiery z tej właśnie serii?

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Sylwestrowe paznokcie, czyli o szybkim sposobie na efektowny manicure.

Witajcie!!
Święta, święta i po świętach... Tak się rozleniuchowałam przez ten czas, że całkiem zapomniałam o tym, żeby przygotować dla Was pomysł na sylwestrowy manicure. Ale może to i lepiej, bo w dzisiejszym poście przedstawię zdobienie, które każda z Was bez problemu wykona, trzeba się tylko będzie zastanowić, jakich kolorów użyć, żeby Wam pasował do sukienek, spódnic itd. :) 




Ja wybrałam odcień kości słoniowej. Jest bardzo delikatny i  będzie świetnie pasował do wielu stylizacji. Co do kształtu moich paznokci...niestety z wielkim bólem musiałam pożegnać się z kwadratami, a to wszystko przez to, że niestety jeden z paznokci pękł przy opuszku i żeby uratować długość i zniweczyć pęknięcie, spiłowałam je na szpice. Z początku bardzo mi było ciężko się do nich przyzwyczaić, bo kłuły, ale im dłużej je mam, tym bardziej mi sie podobają.



Wracając do meritum. Sylwester - na pewno większości z Was kojarzy się z błyskotkami, brokatami, blaskiem, mi także. Dlatego do mojej dzisiejszej stylizacji użyłam brokatu w kolorze złotym, a efekt złocenia spotęgowałam używając na lakier bazowy - Simple Beauty #118, matowy top coat Golden Rose. Trójkąty, które wyknałam u nasady paznokcia lakierem Art Liner Wibo #38, nie muszą nimi być. Możecie je zastąpić reversre frenchem, na kształt takiego, który pokazywałam w poście TUTAJ i Tu. 








Łatwym i szybkim sposobem na wykonanie sylwestrowego manicure będzie również wykorzystanie lakieru galaxy. I tu też macie pole do popisu i wszystko zależy od Waszej inwencji twórczej. Wystarczy pomalować paznokcie na wybrany kolor i na niego nałożyć jedną bądź kilka warstw lakieru galaxy w odcieniu złotym, srebrnym, itd.  Ja przedstawię Wam dwa pomysły: 



I jeszcze kilka słów o przyklejaniu ozdób takich tak korardki, cyrkoniee, dżety. Z doświadczenia wiem, że duże elementy, takie właśnie jak kokardki bardzo zdobią paznokcie, ale też bardzo trudno jest je utrzymać na paznokciach, trzeba na nie bardzo uważać, a to przecież nie o to chodzi :) Takie elementy można przymocować do paznokcia na klej do tipsów (ale uwaga, na klej do tipsów, nie na Super Glue!!!) Uczulam na ten drugi produkt, gdyż on nie jest przeznaczony do paznokci!! 

Drugim moim sposobem, mniej inwazyjnym i bezpieczniejszym jest wtopnienie małego elementu (cyrkonii, gwiazdki, itd.) w top coat. Wystarczy nałożyć jedną, cienką warstwę, przyłożyć cyrkonię (za pomocą pensety, albo na zamoczony w lakierze koniec sondy, patyczka do skórek), lekko docisnąć i nałożyć drugą warstwę top coatu. Zapewniam, że idealnie wtopi się w paznokieć, nie będzie odstawać, a Wasze pazznokcie nie ucierpią na tej metodzie. W ten sosób przyklejałam nawet lekko wypukłe elementy, jak te na zdjęciu poniżej (srebrne kulki). 




Mam nadzieję, że przyda Wam się ta wiedza. Mając do wykorzystania elementy do przyklejenia już możemy stworzyć sylwestrowy manicure, np. na jeden paznokcieć naklejając cyrkonie. To wszytsko zależy od tego ile czasu możecie poświęcić na manicure i jakie macie pomysły :) 

Do zobaczenia! :) 

niedziela, 21 grudnia 2014

Świąteczne stylizacje cz.3

Cześć! :)

Obiecałam Wam dwie świąteczne stylizacje, ale jako że dziś zrobiłam u siebie paznokcie w świątecznym klimacie, to je Wam pokażę. Dzisiejsza jest bardziej stonowana, bazuje na odcieniach bieli, czerwieni, bo te kolory bardzo kojażą mi się ze świętami. Uzupełniłam je o czerń, złoto i zieleń. 




Muszę powiedzieć, że biały bazowy kolor - Golden Rose Rich Color #76 zostanie niedługo moim ulubieńcem, a może już tak jest, bo daje intensywny odcień już po jednej, grubszej warstwie. Doskonale na nim są widoczne gałązki świerku połączone z bombkami. 
Czerwień, którą wykorzystałam w tym manicure to Miss Sporty Lasting Colour up to 7 days #400. Jest o bardzo głęboki kolor, krwistej czerwieni. Kryje znakomicie już po pierwszej warstwie i bardzo szybko wysycha. Stylizację uzupełniłam o motyw szerokiej kraty.















Co myślicie o takiej stylizacji? Ja mam nadzieję, że wytrzyma mi jak najdłużej na paznokciach :)


Czas na życzenia. Nowy post z pewnością po świętach, a w nim pomysły na sylwestrowe paznokcie.
A z okazji zbliżający się Świąt Bożego Narodzenia chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia, aby były one czasem pełnym miłości, zrozumienia. Wesołych Świąt! :) 

Do wykonania manicure użyłam:
  1. odżywki Sally Hansen Maximum Shield, 
  2. Golden Rose Rich Color # 76,
  3. Miss Sporty Lasting Colour Up to 7 days #400,
  4. Golden Rose Color Expert #68, 
  5. Golden Rose Nail Art #106, 
  6. Miss Sporty Clubbing Color #455, 
  7. Wibo Art Liner # 38, 
  8. Golden Rose Gel Look. 

wtorek, 16 grudnia 2014

Świąteczne stylizacje cz. 2

Witajcie :)

Dziś część druga pomysłów na świąteczne stylizacje paznokci. Przyznam, że o wiele trudniejsza i czasochłonna, ale efekt cudowny i warty poświęcenia. Ten manicure wykonałam u Moniki.






Śniegu nie ma, ale możemy sobie pozwolić na jego paznokciowy zamiennik. Łatwo go zrobić, wystarczy sonda, stępiony ołówek lub wsuwka. Jest śnieg, to wiadomo, że musi być także bałwan. Namalowanie nosa, oczu i uśmiechu to bardzo trudna rzecz, ale jakoś się udało. :) Do kompletu brakuje choinki, którą łatwo wykonać. O bombki się nie musimy bać, wystarczy lakier z drobinkami. I stylizacja gotowa.

A tak prezentują się dwie świąteczne stylizacje razem: 





Jeżeli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach. Chętnie podzielę się z Wami tym co wiem :)
Do wykonania dzisiejszego maniocure użyłam wielu lakierów, w szczególności: 
  1. Wibo Extreme Nails #482, 
  2. Golden Rose Rich Color #76, 
  3. Miss Sporty Clubbing Colours #455, 
  4. Golden Rose Color Expert #68, 
  5. Golden Rose Nail Art #106, 
  6. Lovely Top Jewels #2. 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Świąteczne stylizacje cz.1 - Golden Rose Rich Color #53 & #71

Cześć :*

Tak jak obiecałam w poprzednim poście, w tym tygodniu przygotuję dla Was co najmniej dwie świąteczne stylizacje. Świąteczna gorączka trwa, więc postanowiłam przygotować coś, co z pewnością świetnie się wpasuje w ten czas. :)


Mam wielką słabość do zwierzątek na paznokciach, tak więc dziś gościem na moich paznokciach będzie renifer Rudolf, a właściwie dwa renifery :). Są bardzo proste w wykonaniu więc jeżeli chcecie, to piszcie w komentarzach, zrobię mały tutorial. Na serdecznym palcu namalowałam płatek śniegu, który bardzo mi się kojarzy z motywem ze swetrów.





Podstawą mojego manicure jest przepiękny, żywy odcień czerwieni, o którym już raz wspominałam TUTAJ. Mowa o Golden Rose Rich Color #53, Nie jest to zimny odcień czerwieni, ponieważ, gdy przyjrzymy się mu z bliska, widać domieszkę koloru pomarańczowego. Doskonale wygląda sam, sprawdzi się na pewno u nie jednej z Was. Tłem dla moich reniferów jest Golden Rose Rich Color #71. Typowy nudziak, który pierwsze skrzypce grał w tym manicure TUTAJ.








 Do wykoniania renifera użyłam:

  1. Golden Rose Paris #112,
  2. Golden Rose Nail Art #106, 
  3. Golden Rose Rich Color #76, 
  4. Golden Rose Rich Color #53. 
Całość przykryłam jedną warstwą top coatu Golden Rose Gel Look. Jestem pod wrażeniem, że wszystkie elementy tak ładnie razem wyglądają. 



A co mogę wykorzystać przy następnej stylizacji? Macie jakieś pomysły? Zainspirujcie mnie i piszcie w komentarzach. Miłego dnia! :) 



Do wykonania tego manicure użyłam:
  1. odżywki Sally Hansen Maximum Shield, 
  2. Golden Rose Rich Color #53, 
  3. Golden Rose Rich Color #71, 
  4. Golden Rose Rich Color #76, 
  5. Golden Rose Paris #112, 
  6. Golden Rose Nail Art #106,
  7. Golden Rose Gel Look. 

sobota, 13 grudnia 2014

Golden Rose Color Expert # 36

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj mam dla Was stylizację z bardzo jesiennym kolorem w roli głównej, mowa o Golden Rose Color Expert #36. Postanowiłam spróboować lakierów z tej serii. Wszystko super, ale niestety odcienie Color Expert i Rich Color są bardzo zbliżone, a że mam już dość dużo tych drugich to kolory dobieram ostrożnie.
Przechodząc do sedna, jeżeli chodzi o lakiery z serii Color Expert jestem bardzo na tak! Ogólnie bardzo dużo czasu spędziłam na szukaniu takiego koloru - z daleka wygląda na czarny, w butelce na brązowy, a na paznokciach wychodzi, że jest to bardzo, bardzo ciemne bordo.












Jeżeli chodzi o sam lakier to nałożyłam dwie warstwy, pędzelek bardzo ułatwia aplikację. Dodatkowo efekt wzmacnia top coat Gel Look, wszystko trzymało się bardzo dobrze. Lakier nie odpryskuje (nałożyłam odżywkę jako bazę, potem dwie warstwy i na koniec top), a jedynie ściera się z końcówek. Cena to 5,9 zł za 10,2 ml.
Tylko na paznokcie u jednej ręki  nałożyłam top Gel Look, żeby sprawdzić jak wygląda po kilku dniach. Pazokcie cały czas się błyszczały oraz lakier mniej się ścierał.

Jeżeli miałabym porównywać Rich Color i Color Expert to jak po pierwszym użyciu nie widzę większych różnic. Oba nakładają się dobrze, mają dobre krycie, ale co istotnego zauważyłam ciemniejsze kolory potrzebują nałożenia dwóch warstw.

Obiecuję, że jak zdobędę jeszcze jakieś ciekawe kolorki to przypatrzę się dłużej obu seriom i zrobię dobre porównanie :)


Do wykonania tego manicure użyłam:
odżywki Sally Hansen Maximum Shield,
Golden Rose Color Expert #36,
top coat Golden Rose Gel Look.